Kącik Rodzica

BEZPIECZNE WAKACJE

          Okres wakacji, to czas, na który dzieci czekają ze szczególnym utęsknieniem. Warto by przed wakacyjną przygodą porozmawiać na temat bezpieczeństwa. Dzieci podczas zabaw zapominają o zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa. To właśnie podczas wakacji rośnie liczba tragicznych wypadków, których można uniknąć uświadamiając dzieci o grożących im niebezpieczeństwach i w miarę możliwości zabezpieczyć je przed nimi. 

          Oto najważniejsze zasady, którymi powinniśmy się kierować, aby bezpiecznie spędzić wakacje:

  1. Zawsze informuj rodziców, gdzie i z kim przebywasz.
  2. Noś ze sobą numer telefonu do rodziców.
  3. Pamiętaj o zasadach bezpiecznego przechodzenia przez jezdnię – przechodź na pasach dla pieszych i na zielonym świetle.
  4. Do zabawy wybieraj zawsze miejsca oddalone od jezdni.
  5. Zawsze zapinaj pasy w samochodzie.
  6. Nie rozmawiaj z obcymi.
  7. Poinformuj rodziców, gdyby ktoś Cię zaczepiał.
  8. Nie oddalaj się z nieznajomymi, nie wsiadaj z nimi do samochodu.
  9. Nie bierz słodyczy ani innych prezentów od obcych.
  10. Pamiętaj o numerach alarmowych 112, 999, 998,997. W razie potrzeby dzwoń i wezwij pomoc
  11. Kąp się tylko w miejscach do tego przeznaczonych, na strzeżonych i bezpiecznych kąpieliskach.
  12. Nie wchodź do wody bez opieki osoby dorosłej.
  13. Nie pływaj w czasie burzy, mgły, gdy wieje porywisty wiatr.
  14. Pamiętaj o ochronie przed słońcem. W czasie upałów pij dużo wody i zawsze noś nakrycie głowy. Przed wyjściem na zewnątrz posmaruj się kremem z filtrem.
  15. Zadbaj o właściwy ubiór – strój z elementami odblaskowymi, kask ochronny podczas jazdy na rowerze czy odpowiednie buty w czasie wycieczki w góry.
  16. W górach nie wyruszaj w trasę, jeśli widzisz, że nadchodzi burza.
  17. Szukaj bezpiecznego schronienia podczas burzy.
  18. Podczas górskich wycieczek nie schodź ze szlaku.
  19. Nie oddalaj się bez pytania od rodziców – w nowych miejscach łatwo się zgubić.
  20. Po każdym wyjściu z miejsc zalesionych dokładnie sprawdź skórę
  21. Uważaj na rośliny, na których się nie znasz. Niektóre jagody, liście czy grzyby są trujące.
  22. Podczas spacerów po lesie stosuj preparaty odpędzające owady i kleszcze.
  23. Nie rozpalaj ogniska w lesie.
  24. Nie baw się z obcymi zwierzętami. Nawet przyjaźnie wyglądający pies czy kot może Cię ugryźć, gdy spróbujesz go pogłaskać.
  25. Bądź rozsądny i zachowaj umiar we wszystkim, co robisz.

 

 

Ruch to zdrowie!

Sport i aktywność fizyczna jest obecna w życiu każdego z nas. Przynosi nie tylko odprężenie i radość, ale także stymuluje organizm, wspomaga jego rozwój, zwiększa odporność, przed różnymi chorobami. Czas spędzony na świeżym powietrzu można potraktować jako świetną zabawę z bliskimi, co pozwoli zacieśnić więzy rodzinne lub nawiązać nowe znajomości.

Jednakże w dobie telefonów komórkowych, komputerów, Internetu, przez brak czasu, mamy coraz mniej ochoty i siły na wyjście na zewnątrz z dzieckiem. Coraz częściej staje się to powodem obniżenia naszej kondycji psychicznej i fizycznej.

Czy wiecie, że przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach i jedzenie słodyczy mogą wpływać na spadek energii? Aby odzyskać formę i uporać się ze zmęczeniem wystarczy spędzić pół godziny na świeżym powietrzu! Jest to też świetna metoda na zaostrzenie apetytu niejednego niejadka, szczególnie przy zwiększonym wysiłku fizycznym. Poza tym uprawianie sportu ma wiele zalet: regulacja metabolizmu, poprawa samopoczucia, walka z otyłością, ale też radość i zadowolenie. Już po godzinie zabawy na świeżym powietrzu dzieci zmieniają usposobienie, stają się weselsze. Aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu pozwala dotlenić i oczyści organizm z toksyn.

Ogólna norma dotycząca aktywności ruchowej dla dzieci przedszkolnych wynosi około od 2 do 4 godzin dziennie. Teraz kiedy nadchodzi lato, można śmiało spędzać czas na świeżym powietrzu. Jak najlepiej go wykorzystać:

– zabawy z piłką

– zabawy w piaskownicy

– jazda na rowerze, rolkach, hulajnodze

– skakanki, gumy do skakania

– zabawa w „berka” czy „chowanego”

– zabawa „ciepło- zimno”

            To tylko te najbardziej popularne, ale zapewne jest ich więcej. Wizyta na placu zabaw to prawdziwy raj dla wszystkich dzieci. Dzięki wszelkiego rodzaju sprzętom, które się tam znajdują, dzieci uczą się kontrolować swoje ciało, poznają jego ograniczenia, zdobywają umiejętności koordynowania i planowania własnych ruchów i sił.

Drabinki z kolei kształtują koordynację przestrzenno-ruchową i wzmacniającą mięśnie. Zjeżdżalnię można potraktować jako walkę ze strachem przed wysokością i rozwój mięśni rąk i nóg.

 Piaskownica to doskonały trening motoryki małej zarówno dla młodszych jak i starszych dzieci. Dzięki uklepywaniu piasku, stawianiu babek, budowaniu zamków i formułowaniu innych budowli czy ozdób, dzieci doskonale trenują dłonie i plastyczność palców.  Nie wspominając jak ta wizyta na placu zabaw zaspokoi potrzebę towarzyskości poprzez zawieranie nowych znajomości, rozwijanie przyjaźni i budowanie relacji z bliskimi.

            Ponadto warto wybrać się na wycieczkę w góry, nad pobliskie jezioro, do lasu czy po prostu do zoo lub ogrodu botanicznego. To nie tylko fajny pomysł na spędzenie rodzinnego weekendu, ale także forma edukacji i zabawy dla dzieci połączona z przebywaniem na świeżym powietrzu. Wspólne spacery, zabawy, wycieczki rowerowe zacieśniają więzy rodzinne, uczą dzieci obcowania z przyrodą, budują u dzieci poczucie bezpieczeństwa, a to wszystko poprawia dobrostan fizyczny i psychiczny, co jest tak ważne dla dobrego rozwoju dzieci.

DOJRZAŁOŚĆ SZKOLNA

 

Rodzice dzieci, które wkrótce zostaną pierwszoklasistami, zastanawiają się nad tym jak moje dziecko jest przygotowane do podjęcia tego niewątpliwie trudnego obowiązku. Każda matka i każdy ojciec pragną, aby ich dziecko było dobrym uczniem, by osiągało sukcesy w szkole, a każde dziecko chce mieć dobre oceny, chce być chwalone, wyróżniane, nagradzane.

Aby tak się stało, trzeba odpowiednio wcześnie rozpocząć szereg oddziaływań, które mają na celu przygotowanie dziecka do nauki szkolnej. Często zdarza się, że Rodzice są utwierdzeni w przekonaniu, iż  wystarczy umiejętność czytania, liczenia, pisania, by mieć sukcesy w szkole. Jest to tylko część  prawdy. Na powodzenie szkolne bowiem wpływa wiele czynników, wzajemnie ze sobą powiązanych. Dziecko przekraczające próg szkolny, powinno posiadać zespół umiejętności przydatnych w szkole, określanych jako dojrzałość szkolna.

Dojrzałość szkolna to gotowość dziecka do rozpoczęcia systematycznej nauki, to gotowość do wejścia w nowe obowiązki i nowe środowisko. Tym pojęciem określa się zarówno dojrzałość fizyczną jak i umysłową, społeczną i emocjonalną.

 Dojrzałość emocjonalna to zdolność do przeżywania bogatego i zróżnicowanego świata uczuć, to odpowiednia do wieku umiejętność panowania nad swoimi emocjami i kontrolowania ich.

– Uczeń dojrzały emocjonalnie odczuwa więź ze swoją grupą, z klasą, z panią. Przeżywa różne radości i smutki związane z życiem klasy.

– Prawidłowo reaguje na pozytywne bądź negatywne uwagi dotyczące zachowania i postępów w nauce, nie załamuje się z byle powodów.

– Dziecko niedojrzałe emocjonalnie jest wybuchowe, drażliwe, agresywne, złości się lub płacze z błahego powodu, często popada w konflikty z kolegami. Może też być zahamowane, zalęknione, niepewne, napięte, nadwrażliwe, płaczliwe. Taki typ dziecka boi się głośniejszych uwag nauczyciela nawet, gdy nie dotyczą ich samych. Czasami skarżą się na bóle głowy, brzucha, bezsenność, bywa, że przed wyjściem do szkoły mają wymioty, biegunkę.

Dziecko dojrzałe społecznie

– Prawidłowo nawiązuje kontakty z rówieśnikami i dorosłym, potrafi współżyć w zespole, przestrzegać reguł życia w zbiorowości, przestrzegać zawartych umów.

– Charakteryzuje go zdyscyplinowanie, obowiązkowość, samodzielność. Samodzielność dotyczy nie tylko czynności samoobsługowych jak ubieranie się, mycie, czesanie, ale dotyczy także samodzielnego przygotowania się do lekcji, spakowania tornistra, a także samodzielnego podejmowania prawidłowych decyzji w różnych sytuacjach społecznych (np. przy przechodzeniu przez jezdnię).

– Od dziecka przekraczającego próg szkoły wymaga się zrozumienia prostych sytuacji społecznych i rozeznanie, co jest dobre, a co złe (np. że nie wolno krzywdzić innych, niszczyć cudzej własności, przywłaszczać sobie znalezionych rzeczy)

– Dziecko dojrzałe społecznie dobrze się czuje w nowym środowisku szkolnym, z chęcią podejmuje zadania na rzecz innych np. dyżury.

– Przejawem niedojrzałości społecznej jest stałe absorbowanie uwagi nauczyciela, domaganie się ciągłego wyróżniania i dążenie do uprzywilejowanej pozycji w klasie.

– Dzieci niedojrzałe społecznie mogą też izolować się od grupy, stronić od kolegów, unikać wspólnych zabaw, łatwo poddawać się dominacji kolegów, wykazywać bierność, nieśmiałość, lękliwość, małomówność.

Dziecko dojrzałe umysłowo

– Dziecko przejawia  zainteresowaniu nauką, zwłaszcza czytaniem, pisaniem, liczeniem, zaciekawieniem zjawiskami zachodzącymi w najbliższym otoczeniu.

– Dziecko dojrzałe umysłowo potrafi skupić uwagę przez dłuższy czas na tej samej czynności, potrafi z uwagą śledzić treść opowiadanej czy czytanej bajki.

– Jego mowa jest poprawna pod względem artykulacyjnym, a słownictwo jest na tyle bogate, że bez problemu potrafi porozumiewać się z innym.

– Nie ma problemów ze zrozumieniem przekazywanych wiadomości, poleceń, instrukcji czy treści czytanego opowiadania, bajki, lektury.

– Dziecko  ma już pewien bagaż doświadczeń, spostrzeżeń, który umożliwia mu rozwój wyobraźni i myślenia pojęciowego.

– Dziecko dojrzałe do szkoły potrafi doprowadzić rozpoczętą pracę do końca, bo ciekawi go wynik swoich poczynań.

– Rysunki dzieci dojrzałych są bogate w treść, kolory, zawierają dużo szczegółów, są prawidłowo rozmieszczone na kartce

– Przy odwzorowywaniu zachowany jest właściwy kierunek, od lewej do prawej krawędzi kartki i z góry na dół.

– Oceniając dojrzałość umysłową dziecka, bierze się pod uwagę również poziom rozwoju percepcji wzrokowej i koordynacji wzrokowo-ruchowej, oraz analizy i syntezy słuchowej. Te funkcje w dużej mierze decydują o opanowaniu umiejętności pisania i czytania.

Dojrzałość fizyczna to ogólna sprawność organizmu i zdrowie dziecka.

– Długotrwałe choroby, defekty fizyczne i inne dolegliwości organizmu utrudniają pracę szkolną dziecka. Dziecko szkolne dysponować musi odpowiednim zasobem sił fizycznych i odpornością na zmęczenie. Wielogodzinne siedzenie w ławce, noszenie ciężkiego tornistra szkolnego i wykonywanie różnych zadań umysłowych jest trudne nawet dla dziecka zdrowego, silnego i sprawnego.

– Przy takich czynnościach jak pisanie, rysowanie, wycinanie, wydzieranie, konstruowanie, nawlekanie koralików i innych pracach plastyczno-technicznych potrzebna będzie dziecku dobra sprawność rąk, koordynacja ruchowa i koordynacja ruchowo-wzrokowa. W przeciwnym wypadku ruchy będą powolne, nieharmonijne, sztywne, kanciaste, mało precyzyjne. Mogą też występować współruchy, czyli niepotrzebne ruchy służące rozładowaniu nadmiernego napięcia np. poruszanie językiem przy pisaniu lub rysowaniu.

– Dziecko o prawidłowym rozwoju ruchowym potrafi przez chwilę stać na jednej nodze, skakać na jednej nodze, przeskakiwać przez przeszkody.

– Dziecko sprawnie i szybko biega, przy czym ruchy rąk i nóg są zharmonizowane. Dobra koordynacja ruchowa umożliwia mu jazdę na rowerze, na rolkach, na nartach.

Jeśli dziecko ma kłopoty z opanowaniem wiadomości i umiejętności realizowanych w przedszkolu, może to być sygnał, iż mogło nie osiągnąć dojrzałości szkolnej na pożądanym poziomie. O tym, czy dziecko pójdzie do szkoły mimo braku dojrzałości szkolnej, czy zostaje odroczone od obowiązku szkolnego zawsze decydują rodzice, po zasięgnięciu opinii psychologa i pedagoga. Te trudne, ale konieczne decyzje muszą być poprzedzone rzetelną diagnozą dziecka, pozwalającą określić jego dojrzałość umysłową, fizyczną, społeczną i emocjonalną. Natomiast świadomi odpowiedzialni rodzice zdobywają  rzetelną wiedzę o dziecku, o jego rozwoju psychofizycznym, rozumieją  jego potrzeby i starają się stworzyć  najlepsze warunki do pełnego rozwoju, a tym samym do podjęcia nauki szkolnej.

Źródło: Brejnak W. „Czy Twój przedszkolak dojrzał do nauki?”, PZWL, Warszawa, 2006.

Poczucie własnej wartości u dziecka- jak je zbudować? 

Poczucie własnej wartości to postawa względem siebie, szacunek do siebie samego, wiara w swoje możliwości dająca dobre samopoczucie, a także chęci do osiągniecia sukcesu. Człowiek, który osiąga samoakceptacje, to człowiek, który odpowiednio funkcjonuje w społeczeństwie, nie zniechęca się porażką, dąży do zamierzonego celu, dużo prościej radzi sobie z codziennymi trudnościami. Jednak w główniej mierze poczucie własnej wartości to pewność swego, czyli przekonanie, że to co myślę i czuję, jest ważne. Jak więc my rodzice, możemy odpowiednio kształtować poczucie własnej wartości dziecka na co dzień?
 Jak się okazuje najważniejszym i podstawowym czynnikiem jest zwrócenie uwagi rodziców i opiekunów na emocje i uczucia dziecka. Uważność ta oznacza gotowość rodzica do zaciekawienia się tym co czuje, co myśli i czego pragnie dziecko w danej sytuacji i co najważniejsze na zaakceptowaniu tego. Aby to osiągnąć, niezwykle ważne jest uznanie tego, że dziecko doświadcza różnych emocji i uczuć, podobnie jak osoby dorosłe i są one:

– prawdziwe, ważne i liczą się

– potrzebne dziecku do wchodzenia w interakcje ze światem, do rozpoznawania, co jest w życiu dla niego dobre a co złe

– są motorem jego reakcji, działań i zachowań

Warto podkreślić również, że uczucia i emocje dziecka zasługują na szacunek i my jako rodzice nie powinniśmy im zaprzeczać, bagatelizować ich, a w szczególności wyśmiewać.

Jak więc powinniśmy postępować w codziennych sytuacjach aby wspierać nasze dzieci w poczuciu własnej wartości?

Poniżej przedstawiam reakcję opiekuna uważnego na emocje dziecka, w trudnej dla niego sytuacji:

– Pytając dziecko oto jak się czuje w danej sytuacji, podejmuje próby odgadnięcia, jakie aktualnie emocje towarzyszą dziecku.

– Mówiąc: „Widzę, że Ci smutno/przykro/żal z powodu …Może złościsz się, że nie zgadzam się by…”, pomaga dziecku nazwać swoje emocje i określa ich możliwą przyczynę.

– Mówiąc: „ Rozumiem Cię, że Ci smutno z powodu …”, okazuje mu zrozumienie dla jego emocji.

– Pozwalając dziecku wypowiedzieć i wypłakać swoje smutki i zachęcając do zastanowienia się co innego może zrobić w danej sytuacji, pozostawia dziecku czas na pobycie w tych emocjach, oswojenie ich i zaakceptowanie poczucia straty.

– Pytając dziecka czego pragnie i co myśli o danej sytuacji, dostrzega potrzeby dziecka i bierze pod uwagę zdanie dziecka.

Jednak częstym błędem jest przypisywanie dziecku własnych uczyć i emocji w danej sytuacji. Aby do tego nie dopuścić, konieczne jest rozróżnienie i oddzielenie naszych uczuć, od uczuć i emocji dziecka. Tylko wtedy poczuje się ono ważne, doświadczy, iż to co czuje jest istotne, a co za tym idzie uzyska zrozumienie. W ten właśnie sposób buduje ono poczucie własnej wartości, rozwija empatię, a także zaczyna rozumieć, że każdy z nas może przejawiać inne emocje, które są tak samo ważne jak nasze, co zaprocentuje w przyszłości w relacjach z innymi ludźmi.

W budowaniu własnej wartości przez dziecko istotną rolę odgrywa również to, w jaki sposób się z nim komunikujemy. Ważny jest sposób w jaki mówimy do dziecka, czyli to w jaki sposób formułujemy komunikaty do dziecka. Zamiast używać sformułowań : Jesteś niegrzeczny/ niemiły …, warto użyć zwrotu: To było takie niegrzeczne/niemiłe … zachowanie; Zachowałeś się w taki … sposób. W ten sposób unikniemy użycia negatywnego określenia osoby dziecka, a spowodujemy, iż dziecko będzie miało okazję do zastanowienia się nad własnym zachowaniem, samodzielnie będzie wyciągać wnioski na swój temat, lepiej poznawać siebie.

Kolejną, ważną kwestią jest całkowita rezygnacja z kierowania zachowaniem dziecka, na takie, jakie my dorośli oczekujemy. Pozwólmy naszym dzieciom na pewną swobodę w poznawaniu świata i zjawisk. Postawmy na dziecięcą inicjatywę, która pozwala na tworzenie przestrzeni do próbowania, do mylenia się. Nie możemy również zapomnieć o komunikatach niewerbalnych, gdyż akceptację i zrozumienie okazujemy głównie poprzez spojrzenie, uśmiech, wyraz twarzy, gest, dotyk i co bardzo istotne – ton głosu. Nie ważne, jak bardzo budujący byłby komunikat skierowany do dziecka, w połączeniu ze sprzecznymi sygnałami wysyłanymi przez mimikę twarzy lub ton głosu, nie zostanie odebrany pozytywnie i odwrotnie. W budowaniu własnej wartości nie pomoże również dziecku porównywanie go z innym dzieckiem. Unikając porównywania spowodujemy, że dziecku łatwiej przyjdzie zaakceptowanie tego, że w środowisku rówieśniczym różnimy się między sobą pod względem zdolności.

Wnioskując, kształtowanie budowania poczucia własnej wartości przez dzieci, jest niezwykle ważnym elementem w rozwoju każdego dziecka. Aby im w tym pomóc, musimy pamiętać o tym, aby liczyć się z dzieckiem jako osobą, traktować poważnie dziecięce emocje, potrzeby i pragnienia, pozostawiać dziecku wybór, unikać porównywania dzieci między sobą, ale również umieć odmawiać dziecku, powołując się na nasze uczucia i potrzeby. Wszystkie powyższe zachowania względem dziecka, z pewnością zaprocentują w jego przyszłym życiu. Spowodują, że dziecko łatwiej poradzi sobie z niepowodzeniami, a świadomość posiadania pewnych umiejętności, kompetencji czy sprawności, wzmocni poczucie jego pewności siebie i pozwoli osiągnąć powodzenie w tym co robi.

Źródło: A. Wentrych; Zanim wkroczy specjalista… Jak pomóc przedszkolakowi w trudnych sytuacjach. Przewodnik dla nauczycieli i rodziców. 

Dlaczego warto czytać dzieciom książki ?

 

 

            Dlaczego powinniśmy czytać książki naszym dzieciom? Wiele się mówi na temat zalet wspólnego czytania. Liczne kampanie społeczne, które nawołują do takiego spędzania czasu z dzieckiem sprawiły, że hasła „warto czytać dzieciom” stały się poniekąd truizmem. Kiedy coś jest oczywiste, staje się mniej zauważalne i niestety w konsekwencji rzadziej praktykowane. Należy więc wciąż przypominać o walorach wspólnego czytania.

            Pojawia się pytanie kiedy zacząć czytać dziecku? Badania pokazują, że jak najwcześniej. Dziecko nigdy nie jest za małe by mu czytać. Już w brzuchu mamy przyzwyczaja się do jej głosu. Gdy przyszła mama czyta na głos książkę lub wiersz, maluch po narodzeniu rozpoznaje słyszany wcześniej tekst. Jak widać, już niemal od poczęcia można kształtować literacki gust.

            Każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka jak najlepiej. Chce wychować go na szczęśliwego, mądrego człowieka angażując w to swój czas i pieniądze. Istnieje prosty , dostępny i bardzo skuteczny sposób na wspomaganie rozwoju swojej pociechy. Jest to czytanie dziecku książek od pierwszych dni życia.

            Codzienne głośne czytanie dziecku jest czynnością niezwykle cenną, niemalże magiczną, zaspakaja bowiem wszystkie emocjonalne potrzeby dziecka, wspiera jego rozwój społeczny, psychiczny i intelektualny. Jest też jedną z najskuteczniejszych strategii wychowawczych jakie do tej pory wymyślono. Według badań wystarczyć czytać dziecku 20 minut dziennie, by mogło ono prawidłowo kształtować swoją osobowość, rozwijać się intelektualnie, emocjonalnie i społecznie.

Badanie i praktyka pokazują, że czytanie dziecku ma ogromny wpływ na jego rozwój emocjonalny, umysłowy, moralny i społeczny:

– buduje więź między czytającym dorosłym i dzieckiem

– rozwija inteligencję emocjonalną – empatię, umiejętności komunikacji, wrażliwość moralną

– wzmacnia poczucie własnej wartości, – wzbogaca język, poprawia zrozumienie tekstów i poleceń

– uczy myślenia logicznego, przyczynowo – skutkowego i krytycznego

– poprawia koncentrację, wydłuża przedział uwagi

– rozwija pamięć i wyobraźnię

– doskonali zdolność czytania i pisania, poprawia motywację do czytania i nauki

– pomaga radzić sobie z emocjami i problemami

– ogranicza zachowania agresywne, destrukcyjne i antyspołeczne

– chroni przed zagrożeniami ze strony masowej kultury

– kształtuje na całe życie nawyk czytania i zdobywania wiedzy

Najlepszym wzorem czytelniczym są dla dzieci ich rodzice i inni ważni dorośli. Niech dzieci widzą nas pogrążonych we własnych lekturach.

Opracowane na podstawie  „Wychowanie przez czytanie” , autorstwa I. Koźmińska, E. Olszewska. wyd. Świat Książki

Domowe obowiązki dzieci

Każdy człowiek ma obowiązki i warto się do nich przyzwyczajać od najmłodszych lat. Powinności domowe uczą zaradności, samodzielności i odpowiedzialności. Dotyczy to w równej mierze chłopców, jak i dziewczynek.

Kiedy maluchy mają około trzech lat, bardzo chętnie naśladują dorosłych i same chcą uczestniczyć w domowych porządkach. Warto ten entuzjazm wykorzystać i nawet jeśli nie jest zbyt skrupulatne, pozwolić mu na sprzątanie i pomoc w odkurzaniu, praniu czy serwowaniu posiłków. Regularne powierzanie dorastającemu dziecku kolejnych obowiązków nie obciąży go ani fizycznie, ani psychicznie, a może przynieść mu wiele powodów do dumy.
Jak zmotywować dzieci do domowych obowiązków?

dziękuj, dziecko chętniej pomoże Ci w domu, gdy wcześniej podziękowałaś/eś mu za wykonaną pracę.

wyznaczaj terminy, powieś w pokoju dziecka kalendarz, na którym będziesz zaznaczać rodzaje prac domowych, które dziecko powinno wykonać danego dnia

spróbuj zamienić to w grę, może uda Ci się zmotywować dziecko kolejnymi „poziomami” prac domowych? Zacznij od drobnych obowiązków, a jeśli dziecko będzie je dobrze wykonywać „pozwalaj” mu na coraz poważniejsze zadania

– pozwól wybierać, zaangażuj dziecko w proces planowania i podziału obowiązków domowych

nie dawaj nagród, badania dowiodły, że dawanie dzieciom pieniędzy za wykonywanie prostych prac domowych sprawia, że w dłuższej perspektywie są one mniej zmotywowane do ich altruistycznego wykonywania

Obowiązki domowe 3-latka

Trzylatek bardzo chętnie włącza się w proste prace domowe. Jest jeszcze mały i czasami niezdarny, ale może pomagać rodzicom. Pozwólmy trzylatkowi na:

– wrzucanie brudnych ubrań do kosza na pranie

– przynoszenie posiłków na stół lub brudnych naczyń po skończonym jedzeniu

– wycieranie miseczki lub kubeczka do sucha

– zbieranie swoich zabawek do kosza

– samodzielne ubieranie się w odzież przygotowaną przez opiekuna

Jeśli maluch chce pomagać w gotowaniu, warto podarować mu  zabawkową kuchenkę. Niech przygotowuje obiadki dla lalek, zanim będzie mógł faktycznie pomagać w kuchni.

Obowiązki domowe 4/5-latka

Dziecko w tym wieku może już swobodnie uczestniczyć w życiu rodziny. Oprócz czynności wykonywanych przez młodsze dzieci może również:

– ścierać kurz z niskich mebli

– pomagać w nakrywaniu do stołu lub sprzątaniu z niego

Obowiązki domowe 6-latka

Sześciolatek chodzi już do szkoły lub do zerówki w przedszkolu, jest więc u progu edukacji. Szkoła zaś wymusza większą samodzielność i odpowiedzialność. Warto więc dać dziecku większe pole do popisu. Maluch w wieku sześciu lat może:

– samodzielnie umyć włosy

– wkładać wyprasowane ubrania do szafy

– wkładać naczynia do zmywarki lub je z niej wyjmować

– pomagać w zakupach: wkładać produkty do koszyka, nosić lżejsze torby

Emocje dzieci

            Uczucia zależą od tego, w jaki sposób odnosimy się do cudzych zachowań bądź słów, a także jakie są nasze aktualne potrzeby i oczekiwania. To subiektywne interpretacje aktywują określone emocje. Może się okazać, że ta sama sytuacja wzbudzi skrajnie różne emocje u dwóch osób. Biorąc odpowiedzialność za własne emocje świadomie wyrażamy siebie, bez zrzucania winy na innych. Wyrażanie emocji nie jest sprawą łatwą, ale bardzo pomaga w budowaniu więzi w rodzinie.

            Wszystkie emocje są tak samo ważne i nie można dzielić ich na dobre i złe. Emocje w rodzinie informują o zaspokojonych/niezaspokojonych potrzebach. Ich akceptacja wpływa na sposób radzenia sobie z nimi, dlatego istotne jest, aby rodzice przyjmowali wszystkie emocje, jakich doświadcza ich dziecko, zaś odnosili się jedynie do zachowań, które np. naruszają granice. Emocje determinują zachowania i to właśnie one powinny podlegać kontroli, a nie emocje.

            Wypieranie emocji nie sprawia, że one znikają. Najczęściej kumulują się i dają o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie. Z kolei tłumienie ich prowadzi do powstawania w ciele napięć, które wpływają na przytępienie odczuwania wszystkich emocji nawet przyjemnych. Nadmierne kontrolowanie np. złości wykorzystuje ogromne zasoby energii psychicznej – im większa kontrola, tym bardziej przeciążone zasoby mentalne. A to prowadzi z kolei do utraty kontroli. Takie mechanizmy obronne są nieskuteczne i tylko pogłębiają problem. Akceptacja wszystkich emocji, nazywanie ich i stwarzanie przestrzeni do ich przeżywania stanowi konstruktywny sposób radzenia sobie nimi.

            Aby pomóc dziecku w radzeniu sobie z emocjami, rodzic powinien przede wszystkim zaopiekować się sobą tj. uświadomić sobie własne emocje, dać prawo do ich wyrażania, a także popełniania błędów i wyciągania wniosków, ponieważ spoczywa na nim podwójna odpowiedzialność:

Pomagania dziecku w radzeniu sobie z jego emocjami,

Dbania o własną kondycję emocjonalną, ponieważ jeśli ją zaniedba, nie będzie w stanie skutecznie wspierać swojego dziecka.

Warto by rodzic:

Dbał o relację w rodzinie. Bliska relacja z drugim człowiekiem jest najlepszym sposobem na radzenie sobie z trudnymi doświadczeniami w tym lękiem, stresem. Podczas np. wybuchu złości u małych dzieci dochodzi do przeciążenia ich systemu regulowania emocji. Trudno wymagać wtedy od nich samouspokojenia. Skuteczne jest okazanie dziecku emocjonalnego wsparcia poprzez np. przytulenie czy bliskość, ponieważ dzięki temu porwany przez emocje mózg dziecka szybciej wróci do równowagi.

Uczył dziecko rozróżniania i nazywania emocji

Pokazywał konstruktywne sposoby wyrażania emocji. Na wybór odpowiedniej strategii ma wpływ m.in. temperament dziecka, kontekst sytuacji, a także nastawienie i potrzeby rodzica. To on będąc ekspertem od swojego dziecka, wie, jakie sposoby mogą być skuteczne. W przypadku radzenia sobie ze złością, która niesie ze sobą duże pokłady energii, pomocne może okazać się np.: darcie papieru, rzucanie kulkami z papieru/piłeczkami, szybkie rysowanie, otwieranie okna/drzwi i „wyrzucanie” złości, tupanie nogami, bieganie w kółko, pompowanie balonów złością, u starszych dzieci/młodzieży uderzanie np. w worek treningowy, ale taki, który jest stateczny i „nie odbija” złości.

Pamiętał, że dziecko uczy się poprzez naśladownictwo. Rodzicielskie strategie na radzenie sobie z emocjami np. podczas konfliktów i sporów bardziej trafią do dziecka, niż tłumaczenie, co należy zrobić, kiedy złapie nas złość. Jeżeli rodzic podczas kłótni podnosi głos i krzyczy, zachodzi duże prawdopodobieństwo, że dziecko zachowa się dokładnie tak samo, kiedy będzie odczuwało trudne emocje np. złość czy frustrację.

Pokazywał dziecku, że nie należy obawiać się emocji, ponieważ wszystkie one są naturalne. Warto poświęcać tyle samo uwagi tym przyjemnym, jak i nieprzyjemnym, ponieważ i jedne, i drugie są bardzo potrzebne. Brak przestrzeni na wyrażanie emocji trudnych np. złości, żalu, smutku blokuje możliwość przeżywania emocji przyjemnych np. szczęścia, radości, zadowolenia, a pozwolenie na ujawnienie „złych”, prowadzi do rozbudzenia tych „dobrych”.

            Emocje są nieustannie obecne w naszym życiu i dynamizują relacje rodzinne. Doświadczanie całego ich wachlarza zwiększa świadomość siebie. Stworzenie dziecku przestrzeni do nieskrepowanej aktywności fizycznej czy też swobodnej zabawy pomaga w radzeniu sobie z emocjami. Poprzez zabawę dzieci trenują niejako umiejętności ich regulacji.

Na podstawie: „Wszystkie emocje są tak samo ważne i nie warto ich dzielić na dobre i złe” autorstwa M. Koziatek

Uzależnienie dzieci od telewizji i urządzeń multimedialnych

            W dzisiejszych czasach często możemy spotkać się z sytuacją kiedy dziecko zaczyna i kończy dzień oglądając bajki lub grając w gry np. na tablecie. Nagłe przerwanie tych czynności powoduje często u dziecka płacz, złość i krzyk. Rzadko kiedy jest zainteresowane innymi zajęciami czy zabawami. Najczęstszą przyczyną  takich zachowań jest uzależnienie od mediów. Nadmierne używanie telefonu, telewizora itd. może zagrozić prawidłowemu rozwojowi dziecka. Niedojrzały układ nerwowy u dzieci jest podatny na uzależnienia od urządzeń multimedialnych.

            Przyczyny powiększania się uzależnień najmłodszych często wynikają z braku poświęcania czasu przez dorosłych, dzieci uciekają w multimedia uzależniając się od nich, tracą więzi społeczne, zatracają umiejętność kontaktowania się ze światem rzeczywistym. Nadmierne korzystanie z komputera lub telewizora może prowadzić również do powstania u dziecka wad postawy i wzroku.  Telewizja i gry, często zaczynają zastępować dziecku interakcje społeczne. 

Zachowania u dziecka, na które rodzic powinien zwrócić uwagę:

– dziecko oderwane od multimediów jest rozdrażnione lub agresywne,

– nie jest w stanie przerwać gry i protestuje gdy rodzice o to proszą,

– odkłada na później swoje podstawowe potrzeby (jedzenie, picie, sen)

– nie umie określić ile czasu spędziło przed telewizorem czy komputerem i chce tego czasu spędzać coraz więcej. 

Aby zapobiegać uzależnieniu od multimediów rodzice powinni:

– spędzać z dzieckiem aktywnie czas wolny,

 – zwracać uwagę do czego dziecko używa Internetu, telewizji lub komputera,

– wspólnie ustalić zasady z jakich portali i gier może dziecko korzystać,

– zorganizować zajęcia niezwiązane z graniem czy oglądaniem  np. zaproszenie koleżanki czy kolegi,

– pomóc dziecku rozwijać talenty niezwiązane z multimediami,

– nadzorować  ilość czasu, który dziecko spędza przed komputerem, telewizorem. 

            Istotne jest, aby umieć zrównoważyć u dziecka ilość czasu spędzanego w świecie wirtualnym a realnym. Nie ma potrzeby całkowicie pozbawić dziecka przyjemności płynących z korzystania z multimediów, ważne jest aby zdobyć umiejętności, które pomogą w bezpieczny i rozsądny sposób korzystać z komputera, tabletu i telewizora.  Co za tym idzie – rodzic nie powinien dopuścić do pogrążenia się dziecka w wirtualnym świecie, a także w porę umieć wychwycić problem i odpowiednio zareagować.

Opracowane na podstawie: „Zanim wkroczy specjalista…” autorstwa A. Wentrych

 

Adaptacja dziecka w przedszkolu

            Dziecko podczas rozpoczęcia przygody z przedszkolem może napotkać wiele różnych bodźców. Nowe otoczenie, koleżanki, koledzy, są jednym z wielu czynników, które u małego przedszkolaka mogą wywołać stres i niepokój, niekiedy lęk i przerażenie, ale również ciekawość i ekscytacje. W tych pierwszych chwilach ważna jest pomoc i wsparcie rodziców, aby bezpiecznie i pewnie przejść przez okres adaptacji.
            Rodzice przyszłego przedszkolaka muszą pamiętać, że każde dziecko jest inne jednym adaptacja przyjdzie łatwiej innym trudniej. Jeśli maluch od najmłodszych lat jest izolowany, większość czasu spędza z rodzicami, a rzadko z rówieśnikami, na placu zabaw, czy w dziecięcym klubiku, adaptacja u takiego dziecka może przebiegać trudniej.
U dzieci, które miały częsty kontakt z rówieśnikami, towarzyszyły rodzicom w różnego rodzaju aktywnościach i poznawały wspólnie świat proces ten przebiegnie znacznie łatwiej.

            Rodzice powinni zapewnić maluchowi dobry start w nowe życie i obowiązki przedszkolne, powinni dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i wykazać się zrozumieniem na jego lęki i obawy, nie powinien zrażać dziecka do przedszkola, aby pobyt w nim nie kojarzył się z karą. Istotne jest pozytywne nastawienie dziecka do pobytu w przedszkolu, należy pokazać przedszkole jako miejsce bezpieczne i atrakcyjne, w domu można pobawić się w przedszkole, przybliżyć dziecku zasady panujące w placówce. Gdy dziecko będzie miało  jakiekolwiek pytania, odnośnie przedszkola, zasad i obowiązków w nim panujących,   staraj się na nie rzetelnie i sumiennie odpowiadać. Dzięki temu dziecko będzie mogło się przygotować na rozłąkę z rodzicami.

            Czasami ciężko jest zrozumieć, że dziecko jednego dnia chętnie chodzi do przedszkola, a innym razem narzeka i płacze. Jest to całkiem zrozumiałe, dlatego, że tak jak i dorosły ma prawo do gorszego samopoczucia, co może być spowodowane zmęczeniem, lub chęcią zwrócenia na siebie uwagi.  Sytuacje takie jak pojawienie się nowego członka rodziny, konflikt między rówieśnikami czy zmiany w najbliższym otoczeniu mogą potęgować niechęć do przedszkola. Jeśli chcemy temu zaradzić, powinniśmy wykazać się cierpliwością i wyrozumiałością, a przede wszystkim należy wysłuchać dziecka i tego co ma nam do powiedzenia oraz otoczyć je wsparciem.

Opracowane na podstawie: „Gdy rodzice pytają o…” autorstwa K. Klimek- Michno; „Adaptacja przedkolaka” D. Jęczmińska


Skip to content