Kącik Rodzica

Dlaczego warto czytać dzieciom książki ?

            Dlaczego powinniśmy czytać książki naszym dzieciom? Wiele się mówi na temat zalet wspólnego czytania. Liczne kampanie społeczne, które nawołują do takiego spędzania czasu z dzieckiem sprawiły, że hasła „warto czytać dzieciom” stały się poniekąd truizmem. Kiedy coś jest oczywiste, staje się mniej zauważalne i niestety w konsekwencji rzadziej praktykowane. Należy więc wciąż przypominać o walorach wspólnego czytania.

            Pojawia się pytanie kiedy zacząć czytać dziecku? Badania pokazują, że jak najwcześniej. Dziecko nigdy nie jest za małe by mu czytać. Już w brzuchu mamy przyzwyczaja się do jej głosu. Gdy przyszła mama czyta na głos książkę lub wiersz, maluch po narodzeniu rozpoznaje słyszany wcześniej tekst. Jak widać, już niemal od poczęcia można kształtować literacki gust.

            Każdy rodzic pragnie dla swojego dziecka jak najlepiej. Chce wychować go na szczęśliwego, mądrego człowieka angażując w to swój czas i pieniądze. Istnieje prosty , dostępny i bardzo skuteczny sposób na wspomaganie rozwoju swojej pociechy. Jest to czytanie dziecku książek od pierwszych dni życia.

            Codzienne głośne czytanie dziecku jest czynnością niezwykle cenną, niemalże magiczną, zaspakaja bowiem wszystkie emocjonalne potrzeby dziecka, wspiera jego rozwój społeczny, psychiczny i intelektualny. Jest też jedną z najskuteczniejszych strategii wychowawczych jakie do tej pory wymyślono. Według badań wystarczyć czytać dziecku 20 minut dziennie, by mogło ono prawidłowo kształtować swoją osobowość, rozwijać się intelektualnie, emocjonalnie i społecznie.

Badanie i praktyka pokazują, że czytanie dziecku ma ogromny wpływ na jego rozwój emocjonalny, umysłowy, moralny i społeczny:

– buduje więź między czytającym dorosłym i dzieckiem

– rozwija inteligencję emocjonalną – empatię, umiejętności komunikacji, wrażliwość moralną

– wzmacnia poczucie własnej wartości, – wzbogaca język, poprawia zrozumienie tekstów i poleceń

– uczy myślenia logicznego, przyczynowo – skutkowego i krytycznego

– poprawia koncentrację, wydłuża przedział uwagi

– rozwija pamięć i wyobraźnię

– doskonali zdolność czytania i pisania, poprawia motywację do czytania i nauki

– pomaga radzić sobie z emocjami i problemami

– ogranicza zachowania agresywne, destrukcyjne i antyspołeczne

– chroni przed zagrożeniami ze strony masowej kultury

– kształtuje na całe życie nawyk czytania i zdobywania wiedzy

Najlepszym wzorem czytelniczym są dla dzieci ich rodzice i inni ważni dorośli. Niech dzieci widzą nas pogrążonych we własnych lekturach.

Opracowane na podstawie  „Wychowanie przez czytanie” , autorstwa I. Koźmińska, E. Olszewska. wyd. Świat Książki

Domowe obowiązki dzieci

Każdy człowiek ma obowiązki i warto się do nich przyzwyczajać od najmłodszych lat. Powinności domowe uczą zaradności, samodzielności i odpowiedzialności. Dotyczy to w równej mierze chłopców, jak i dziewczynek.

Kiedy maluchy mają około trzech lat, bardzo chętnie naśladują dorosłych i same chcą uczestniczyć w domowych porządkach. Warto ten entuzjazm wykorzystać i nawet jeśli nie jest zbyt skrupulatne, pozwolić mu na sprzątanie i pomoc w odkurzaniu, praniu czy serwowaniu posiłków. Regularne powierzanie dorastającemu dziecku kolejnych obowiązków nie obciąży go ani fizycznie, ani psychicznie, a może przynieść mu wiele powodów do dumy.
Jak zmotywować dzieci do domowych obowiązków?

dziękuj, dziecko chętniej pomoże Ci w domu, gdy wcześniej podziękowałaś/eś mu za wykonaną pracę.

wyznaczaj terminy, powieś w pokoju dziecka kalendarz, na którym będziesz zaznaczać rodzaje prac domowych, które dziecko powinno wykonać danego dnia

spróbuj zamienić to w grę, może uda Ci się zmotywować dziecko kolejnymi „poziomami” prac domowych? Zacznij od drobnych obowiązków, a jeśli dziecko będzie je dobrze wykonywać „pozwalaj” mu na coraz poważniejsze zadania

– pozwól wybierać, zaangażuj dziecko w proces planowania i podziału obowiązków domowych

nie dawaj nagród, badania dowiodły, że dawanie dzieciom pieniędzy za wykonywanie prostych prac domowych sprawia, że w dłuższej perspektywie są one mniej zmotywowane do ich altruistycznego wykonywania

Obowiązki domowe 3-latka

Trzylatek bardzo chętnie włącza się w proste prace domowe. Jest jeszcze mały i czasami niezdarny, ale może pomagać rodzicom. Pozwólmy trzylatkowi na:

– wrzucanie brudnych ubrań do kosza na pranie

– przynoszenie posiłków na stół lub brudnych naczyń po skończonym jedzeniu

– wycieranie miseczki lub kubeczka do sucha

– zbieranie swoich zabawek do kosza

– samodzielne ubieranie się w odzież przygotowaną przez opiekuna

Jeśli maluch chce pomagać w gotowaniu, warto podarować mu  zabawkową kuchenkę. Niech przygotowuje obiadki dla lalek, zanim będzie mógł faktycznie pomagać w kuchni.

Obowiązki domowe 4/5-latka

Dziecko w tym wieku może już swobodnie uczestniczyć w życiu rodziny. Oprócz czynności wykonywanych przez młodsze dzieci może również:

– ścierać kurz z niskich mebli

– pomagać w nakrywaniu do stołu lub sprzątaniu z niego

Obowiązki domowe 6-latka

Sześciolatek chodzi już do szkoły lub do zerówki w przedszkolu, jest więc u progu edukacji. Szkoła zaś wymusza większą samodzielność i odpowiedzialność. Warto więc dać dziecku większe pole do popisu. Maluch w wieku sześciu lat może:

– samodzielnie umyć włosy

– wkładać wyprasowane ubrania do szafy

– wkładać naczynia do zmywarki lub je z niej wyjmować

– pomagać w zakupach: wkładać produkty do koszyka, nosić lżejsze torby

Emocje dzieci

            Uczucia zależą od tego, w jaki sposób odnosimy się do cudzych zachowań bądź słów, a także jakie są nasze aktualne potrzeby i oczekiwania. To subiektywne interpretacje aktywują określone emocje. Może się okazać, że ta sama sytuacja wzbudzi skrajnie różne emocje u dwóch osób. Biorąc odpowiedzialność za własne emocje świadomie wyrażamy siebie, bez zrzucania winy na innych. Wyrażanie emocji nie jest sprawą łatwą, ale bardzo pomaga w budowaniu więzi w rodzinie.

            Wszystkie emocje są tak samo ważne i nie można dzielić ich na dobre i złe. Emocje w rodzinie informują o zaspokojonych/niezaspokojonych potrzebach. Ich akceptacja wpływa na sposób radzenia sobie z nimi, dlatego istotne jest, aby rodzice przyjmowali wszystkie emocje, jakich doświadcza ich dziecko, zaś odnosili się jedynie do zachowań, które np. naruszają granice. Emocje determinują zachowania i to właśnie one powinny podlegać kontroli, a nie emocje.

            Wypieranie emocji nie sprawia, że one znikają. Najczęściej kumulują się i dają o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie. Z kolei tłumienie ich prowadzi do powstawania w ciele napięć, które wpływają na przytępienie odczuwania wszystkich emocji nawet przyjemnych. Nadmierne kontrolowanie np. złości wykorzystuje ogromne zasoby energii psychicznej – im większa kontrola, tym bardziej przeciążone zasoby mentalne. A to prowadzi z kolei do utraty kontroli. Takie mechanizmy obronne są nieskuteczne i tylko pogłębiają problem. Akceptacja wszystkich emocji, nazywanie ich i stwarzanie przestrzeni do ich przeżywania stanowi konstruktywny sposób radzenia sobie nimi.

            Aby pomóc dziecku w radzeniu sobie z emocjami, rodzic powinien przede wszystkim zaopiekować się sobą tj. uświadomić sobie własne emocje, dać prawo do ich wyrażania, a także popełniania błędów i wyciągania wniosków, ponieważ spoczywa na nim podwójna odpowiedzialność:

Pomagania dziecku w radzeniu sobie z jego emocjami,

Dbania o własną kondycję emocjonalną, ponieważ jeśli ją zaniedba, nie będzie w stanie skutecznie wspierać swojego dziecka.

Warto by rodzic:

Dbał o relację w rodzinie. Bliska relacja z drugim człowiekiem jest najlepszym sposobem na radzenie sobie z trudnymi doświadczeniami w tym lękiem, stresem. Podczas np. wybuchu złości u małych dzieci dochodzi do przeciążenia ich systemu regulowania emocji. Trudno wymagać wtedy od nich samouspokojenia. Skuteczne jest okazanie dziecku emocjonalnego wsparcia poprzez np. przytulenie czy bliskość, ponieważ dzięki temu porwany przez emocje mózg dziecka szybciej wróci do równowagi.

Uczył dziecko rozróżniania i nazywania emocji

Pokazywał konstruktywne sposoby wyrażania emocji. Na wybór odpowiedniej strategii ma wpływ m.in. temperament dziecka, kontekst sytuacji, a także nastawienie i potrzeby rodzica. To on będąc ekspertem od swojego dziecka, wie, jakie sposoby mogą być skuteczne. W przypadku radzenia sobie ze złością, która niesie ze sobą duże pokłady energii, pomocne może okazać się np.: darcie papieru, rzucanie kulkami z papieru/piłeczkami, szybkie rysowanie, otwieranie okna/drzwi i „wyrzucanie” złości, tupanie nogami, bieganie w kółko, pompowanie balonów złością, u starszych dzieci/młodzieży uderzanie np. w worek treningowy, ale taki, który jest stateczny i „nie odbija” złości.

Pamiętał, że dziecko uczy się poprzez naśladownictwo. Rodzicielskie strategie na radzenie sobie z emocjami np. podczas konfliktów i sporów bardziej trafią do dziecka, niż tłumaczenie, co należy zrobić, kiedy złapie nas złość. Jeżeli rodzic podczas kłótni podnosi głos i krzyczy, zachodzi duże prawdopodobieństwo, że dziecko zachowa się dokładnie tak samo, kiedy będzie odczuwało trudne emocje np. złość czy frustrację.

Pokazywał dziecku, że nie należy obawiać się emocji, ponieważ wszystkie one są naturalne. Warto poświęcać tyle samo uwagi tym przyjemnym, jak i nieprzyjemnym, ponieważ i jedne, i drugie są bardzo potrzebne. Brak przestrzeni na wyrażanie emocji trudnych np. złości, żalu, smutku blokuje możliwość przeżywania emocji przyjemnych np. szczęścia, radości, zadowolenia, a pozwolenie na ujawnienie „złych”, prowadzi do rozbudzenia tych „dobrych”.

            Emocje są nieustannie obecne w naszym życiu i dynamizują relacje rodzinne. Doświadczanie całego ich wachlarza zwiększa świadomość siebie. Stworzenie dziecku przestrzeni do nieskrepowanej aktywności fizycznej czy też swobodnej zabawy pomaga w radzeniu sobie z emocjami. Poprzez zabawę dzieci trenują niejako umiejętności ich regulacji.

Na podstawie: „Wszystkie emocje są tak samo ważne i nie warto ich dzielić na dobre i złe” autorstwa M. Koziatek

Uzależnienie dzieci od telewizji i urządzeń multimedialnych

            W dzisiejszych czasach często możemy spotkać się z sytuacją kiedy dziecko zaczyna i kończy dzień oglądając bajki lub grając w gry np. na tablecie. Nagłe przerwanie tych czynności powoduje często u dziecka płacz, złość i krzyk. Rzadko kiedy jest zainteresowane innymi zajęciami czy zabawami. Najczęstszą przyczyną  takich zachowań jest uzależnienie od mediów. Nadmierne używanie telefonu, telewizora itd. może zagrozić prawidłowemu rozwojowi dziecka. Niedojrzały układ nerwowy u dzieci jest podatny na uzależnienia od urządzeń multimedialnych.

            Przyczyny powiększania się uzależnień najmłodszych często wynikają z braku poświęcania czasu przez dorosłych, dzieci uciekają w multimedia uzależniając się od nich, tracą więzi społeczne, zatracają umiejętność kontaktowania się ze światem rzeczywistym. Nadmierne korzystanie z komputera lub telewizora może prowadzić również do powstania u dziecka wad postawy i wzroku.  Telewizja i gry, często zaczynają zastępować dziecku interakcje społeczne. 

Zachowania u dziecka, na które rodzic powinien zwrócić uwagę:

– dziecko oderwane od multimediów jest rozdrażnione lub agresywne,

– nie jest w stanie przerwać gry i protestuje gdy rodzice o to proszą,

– odkłada na później swoje podstawowe potrzeby (jedzenie, picie, sen)

– nie umie określić ile czasu spędziło przed telewizorem czy komputerem i chce tego czasu spędzać coraz więcej. 

Aby zapobiegać uzależnieniu od multimediów rodzice powinni:

– spędzać z dzieckiem aktywnie czas wolny,

 – zwracać uwagę do czego dziecko używa Internetu, telewizji lub komputera,

– wspólnie ustalić zasady z jakich portali i gier może dziecko korzystać,

– zorganizować zajęcia niezwiązane z graniem czy oglądaniem  np. zaproszenie koleżanki czy kolegi,

– pomóc dziecku rozwijać talenty niezwiązane z multimediami,

– nadzorować  ilość czasu, który dziecko spędza przed komputerem, telewizorem. 

            Istotne jest, aby umieć zrównoważyć u dziecka ilość czasu spędzanego w świecie wirtualnym a realnym. Nie ma potrzeby całkowicie pozbawić dziecka przyjemności płynących z korzystania z multimediów, ważne jest aby zdobyć umiejętności, które pomogą w bezpieczny i rozsądny sposób korzystać z komputera, tabletu i telewizora.  Co za tym idzie – rodzic nie powinien dopuścić do pogrążenia się dziecka w wirtualnym świecie, a także w porę umieć wychwycić problem i odpowiednio zareagować.

Opracowane na podstawie: „Zanim wkroczy specjalista…” autorstwa A. Wentrych

 

Adaptacja dziecka w przedszkolu

            Dziecko podczas rozpoczęcia przygody z przedszkolem może napotkać wiele różnych bodźców. Nowe otoczenie, koleżanki, koledzy, są jednym z wielu czynników, które u małego przedszkolaka mogą wywołać stres i niepokój, niekiedy lęk i przerażenie, ale również ciekawość i ekscytacje. W tych pierwszych chwilach ważna jest pomoc i wsparcie rodziców, aby bezpiecznie i pewnie przejść przez okres adaptacji.
            Rodzice przyszłego przedszkolaka muszą pamiętać, że każde dziecko jest inne jednym adaptacja przyjdzie łatwiej innym trudniej. Jeśli maluch od najmłodszych lat jest izolowany, większość czasu spędza z rodzicami, a rzadko z rówieśnikami, na placu zabaw, czy w dziecięcym klubiku, adaptacja u takiego dziecka może przebiegać trudniej.
U dzieci, które miały częsty kontakt z rówieśnikami, towarzyszyły rodzicom w różnego rodzaju aktywnościach i poznawały wspólnie świat proces ten przebiegnie znacznie łatwiej.

            Rodzice powinni zapewnić maluchowi dobry start w nowe życie i obowiązki przedszkolne, powinni dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i wykazać się zrozumieniem na jego lęki i obawy, nie powinien zrażać dziecka do przedszkola, aby pobyt w nim nie kojarzył się z karą. Istotne jest pozytywne nastawienie dziecka do pobytu w przedszkolu, należy pokazać przedszkole jako miejsce bezpieczne i atrakcyjne, w domu można pobawić się w przedszkole, przybliżyć dziecku zasady panujące w placówce. Gdy dziecko będzie miało  jakiekolwiek pytania, odnośnie przedszkola, zasad i obowiązków w nim panujących,   staraj się na nie rzetelnie i sumiennie odpowiadać. Dzięki temu dziecko będzie mogło się przygotować na rozłąkę z rodzicami.

            Czasami ciężko jest zrozumieć, że dziecko jednego dnia chętnie chodzi do przedszkola, a innym razem narzeka i płacze. Jest to całkiem zrozumiałe, dlatego, że tak jak i dorosły ma prawo do gorszego samopoczucia, co może być spowodowane zmęczeniem, lub chęcią zwrócenia na siebie uwagi.  Sytuacje takie jak pojawienie się nowego członka rodziny, konflikt między rówieśnikami czy zmiany w najbliższym otoczeniu mogą potęgować niechęć do przedszkola. Jeśli chcemy temu zaradzić, powinniśmy wykazać się cierpliwością i wyrozumiałością, a przede wszystkim należy wysłuchać dziecka i tego co ma nam do powiedzenia oraz otoczyć je wsparciem.

Opracowane na podstawie: „Gdy rodzice pytają o…” autorstwa K. Klimek- Michno; „Adaptacja przedkolaka” D. Jęczmińska


Skip to content